środa, 3 października 2012

Peeling Lirene Stop Cellulit - mój ideał

hej,
dziś pora na kolejny z moich ideałów, tym razem ideał wśród peelingów. Jest ze mną od dobrych czterech lat, a może i dłużej :) Jest to Peeling Lirene z serii Stop Cellulit.


Mam bardzo suchą skórę, która po depilacji skłonna jest do wrastania włosków. Aby z tym walczyć szukałam peelingu, który nie będzie jej jeszcze bardziej wysuszał. Nie kupiłam go jednak z myślą o walce z cellulitem, już nie wierze w to, że jakiś kosmetyk jest idealny do walki z nim. 


Producent zaleca stosowanie produktu 1-3 razy w tygodniu, a po 2 tygodniach takiego stosowania mamy osiągnąć wynik wygładzenia, ujędrnienia i zmiękczenia skóry. Słupki na wykresie są imponujące ;) 
Peeling jest gruboziarnisty, co czyni go absolutnym faworytem w swojej dziedzinie, ponieważ niektóre peelingi są dla mnie po prostu, jak zwykłe żele pod prysznic. Zapach peelingu Lirene, także jest bardzo przyjemny, idealny na pobudzenie.


Cena tego produktu waha się od 11 do 17 zł, w Superpharmie spotkałam go nawet za niecałe 9 zł. Dostępny jest oczywiście w drogeriach, hipermarketach, a nawet w sklepikach osiedlowych ;)

A wy macie swoje peelingujące ideały?

17 komentarzy:

  1. Już któryś raz czytam że peelingi z lirene są spoko, jeszcze nie miałam okazji go przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam, polecam :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ideały, te delikatne i nie podrażniające. Moja skóra nie zniesie innych :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio moj ulubiony to Tutti Frutti Mango&Brzoskwinia:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kosmetyki z Lirene, zwłaszcza serię naczynkową do twarzy, ale jeśli chodzi o peeling nic nie przebije cukrowego z Orfilame!

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że kiedy podliczyłabym wszystkie kosmetyki jakie posiadam... sama bym kazała sobie wyprowadzić się z domu :D hahaha :P


    ja używam peelingu antycellulitowego z bielendy i jestem bardzo z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam peeling z Rossmanna Beauty w takim słoiczku. Bardzo mocno nawilża skórę, ja nie muszę po nim stosować żadnych balsamów, ale niestety w moim przypadku jest mało wydajny;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mialam go kiedys i był dobry, aczkolwiek mam lepszy zamiennik;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie póki co ideałem jest peeling z Palmer's z masłem shea i kakaowym. Nawilża i wygładza, jest najlepszy. Ale drogi, dlatego mnie ten post zainteresował, podobnie jak stronka z polskimi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja na razie peelingującego ideału nie mam ale mam nadzieję że znajdę :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam tego peelingu, ale z tej firmy mam ten zielony z serii Maxslim.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój ideał to peeling z naturalnych produktów, które znajdziemy w kuchni. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja po długim poszukiwaniu, ciągle pozostaję przy peelingu z kawy. Widziałam ten, ale jakoś nigdy się nie skusiłam. Ma dużo tych granulek? Rzeczywiście pomaga na wrastające włoski?

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)