piątek, 5 października 2012

Peeling L'OCCITANE Pulpe Gommante

hej,
dziś przedstawiam Wam kosmetyk, którego nie kupiłam sama (jestem chyba zbyt wielka sknerą, żeby zapłacić 80 zł za takie cudo, które pożeram w ciągu 2 tygodni). Ten winogronowy peeling do ciała dostałam od kuzynki mieszkającej we Francji - tam jego cena jest zupełnie inna ;)


Jest to przezroczysta butelka z pięknym wzorem pnączy o pojemności 200 ml z oryginalnym kurkiem, który przekręcamy (nie zdejmujemy) i możemy wyciskać nasz peeling (system działania podobny do tego w termosach ;D ) Po wyciśnięciu widzimy bordowy żel z kawałkami skórek i pestek winogron!


Zapach peelingu jest przepiękny, naturalny, delikatny. Utrzymuje się on na skórze bardzo długo. Oprócz tego peeling świetnie nawilża. Drobinki w nim zawarte są delikatne, więc nie działa on tak jak opisany w poprzednim poście peeling Lirene gruboziarnisty, który mogę nazwać zdzierakiem ;)


Nie jestem specjalistką od badania składów, ale zamieszczam to, co kryje w sobie peeling L'Occitane (z góry przepraszam za rozmazane zdjęcie).


Gdyby był on tańszy i dostępny w szerszej sieci sklepów, na pewno sięgnęłabym po niego po raz kolejny i kolejny. Niestety jako biedna studentka muszę dawkować go tak, żeby móc cieszyć się nim jak najdłużej ;) 
W kolejnych postach będziecie mogły przeczytać o oliwce z pestek winogron, którą najchętniej oprawiłabym w ramki ;D 
Jeżeli macie możliwość zakupu peelingu L'Occitane to serdecznie polecam, bo naprawdę warto. Idealnie sprawdzi się w jesienne długie wieczory ;)

14 komentarzy:

  1. Wygląda super, oj sięgnęłabym sobie po niego...

    OdpowiedzUsuń
  2. tO doskonała, ale droga marka, produkty są bardzo dobre. Ja pomimo, że studentką już nie jestem, też nie wydam 80 zł na peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy tego peelingu nie miałam i ogólnie kosmetyków tej firmy też. Faktycznie ejst bardzo drogi, bo dobre peelingi możemy dostać w dużo niższych cenach. Ale wygląda kusząco:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A zapach jak? Pachnie winogronami mocno? Ja uwielbiam peelingi które ładnie pachną:)

    80 zł rzeczywiście sporo, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić lub zamówić na prezent:P

    P.S obserwuje,zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakby cena była niższa to chętnie bym spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję :)
    i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy post, może kiedyś wypróbuję ten peeling :)) chociaż i jak uważam, że jest nieco drogi :)
    fajny blog:)
    obserwujemy?

    http://whatilovethemostinside.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ah, no tak ta firma ma czasem dosyć mocno wygórowane ceny, niestety typowo nie na kieszeń studenta :/ Dobrze, że ja mam akurat kod na 20% zniżki do nich i chyba go wykorzystam ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. wydaje się bardzo ciekawy konsystencja ok fajnie że są tam kawałki owoców mało spotykane :> ale cena faktycznie powala jak ktoś ma możliwość tańszego zakupu to dla mnie bomba :) Zapraszam do mnie jeżeli masz ochotę coś poczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny blog! Obserwuję tylko mam zablokowaną widoczność obserwowanych witryn. Liczę, że Ty dodasz się do obserwatorów na moim blogu na którego Cię serdecznie zapraszam;

    by-klaudia.blogspot.com

    xoxo. Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  11. w PL cena wielu kosmetyków jest wyższa
    chętnie bym go wypróbowała, lubię L'Occitane, ale również sama nie kupuję

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również otrzymałam w prezencie podobny peeling i mogę powiedzieć, że jest cudowny! Aż Ci zazdroszczę, że go aktualnie posiadasz (mój się juz skończył)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)