niedziela, 7 października 2012

Tusz L'Oreal Extra Volume Collagene Brown

Dziś pierwszy raz w mojej karierze blogowej napiszę dla Was post dotyczący tuszu do rzęs. Nie lubię swoich rzęs dlatego jakiś czas temu zdecydowałam się na zagęszczanie ich sztucznymi. To nie był dobry pomysł, ponieważ skutki opisałam tu: klik. Potem zaczęłam eksperymentować z tuszami i szukać alternatywy dla mojego ideału Max Factor 2000 kalorii, jednak póki co pozostaje on niezastąpiony. Ale o nim w innym poście. Dziś bohaterem jest tusz L'Oreal Extra Volume Collagene w kolorze brązu.


W porównaniu z innymi ma on bardzo dużą szczoteczkę, na którą nabiera się dość sporo tuszu. Nie jest z silikonu, co niektórzy szczególnie sobie chwalą. Ja niestety nie.


Kolor brązowy pasuje do osób o jasnej karnacji, a więc do mnie. Mam wrażenie, że po nałożeniu na rzęsy tego tuszu wyglądają one jak patyczki układające się każdy w swoją stronę. Zauważyłam, że ma on także tendencję do zostawiania grudek na końcówkach rzęs i lekkiego sklejania ich, co widać na prawym oku. Jednak na jego plus przemawia fakt, że nie kruszy się i przez cały dzień wygląda na prawdę w porządku.


Malowałam nim tylko górne rzęski, żeby efekt był bardziej naturalny, stąd też kolor nie czarny, a brązowy.

Tusz L'Oreal nie jest idealny, ale nie należy do grupy najgorszych, jakie miałam okazje zakupić i używać. Tym bardziej, że nabyłam go w hurtowni kosmetyków, która znajduje się w moim mieście za niecałe 14 zł. Ale bez problemu można go zakupić w drogeriach, z tym że w wyższej cenie, no i oczywiście na allegro ;)

19 komentarzy:

  1. nie uzywalam nigdy brazowego tuszu bo wole wyrazne spojrzenie, ale ten calkiem ladnie sie prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja właśnie uwielbiam silikonowe szczoteczki! na inne w ogóle nie patrzę :P ten nie wygląda tak źle, ja teraz mam tusz z Astora, pobawię się nim jeszcze trochę i dopiero zrobię mu recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jestes przesliczna! Osobiscie bardzo lubie ten tusz.-)
    Kisses
    Aga

    Check my new post
    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie, delikatnie. Ale co do tuszy to ja osobiście polecam taki pogrubiający z fm group, naprawdę bardzo pogrubia i wydłuża, ja byłam zaskoczona i teraz jestem z niego zadowolona:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo fajnie wygląda, bardzo naturalnie :D maUe w prawie całej okazałości :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię go i to nawet bardzo. Pytanie tylko, czy są ideały? bo ja nie znalazłam...

    OdpowiedzUsuń
  7. kurczę, też jakoś nie zachwyca :P Obyś i tego mamie nie oddała ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, miło mi, że dołączyłaś do mojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam Volume Million Lashes i jestem zadowolona :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też miałam ten tusz i byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też miałam ten tusz i byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam złotą wersję, był całkiem ok. Tez uwielbiam tusz Max factora, chociaż teraz znalazłam fajny tani tusz, który daje efekt jaki lubię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki;D
    a ja mam ten tusz i jestem z niego mega niesamowicie zadowolona:) hm.. tylko jest duuza różnica w nakładaniu go na "zwykłe" rzęsy, a na rzęsy, na które uprzednio nałożyłam krem z L'biotica :) bardzo fajnie się wtedy rozprowadza i mega pogrubia:)
    pozdrawiam serdecznie:)i obserwować będę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz szczęście, że w Kielcach jest taka hurtownia - zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  15. L`Oreal, Lash Architect 4D jak dla Mnie póki co najlepszy i mogę polecić z czystym sumieniem;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)