czwartek, 20 grudnia 2012

Olejek pod prysznic Isana - my big love ;)

około 1 roku temu szukałam sposobu na nawilżenie mojej suchej skóry. Brałam pod uwagę zarówno kosmetyki pod prysznic / do kąpieli, jak i masła i balsamy do ciała. Ktoś polecił olejek pod prysznic firmy Nivea, jednak jego cena (ok. 11-15 zł) troszkę mnie przeraziła, ponieważ jest to produkt, którego używałabym dwa razy dziennie i byłoby to dość drogie rozwiązanie. Na szczęście w Rossmanie na półce zauważyłam olejek pod prysznic Isana. 


Był on wtedy w promocji (3,99 zł / szt.), więc szybko wylądował w moim koszyku. Jego regularna cena to 5,99 więc także jest ona przystępna. Niestety przez około 4 miesiące w żadnym Rossmanie w Kielcach nie mogłam go dostać, ale na szczęście pojawił się i od razu zrobiłam zapasy.


Jak widać na opakowaniu olejek wzbogacony jest w witaminę E oraz pantenol, co zapobiega wysuszaniu skóry. Ja jako osoba, która naprawdę potrzebuje maksymalnego nawilżenia, szczególnie zimą jestem nim zachwycona. Nie pachnie on zniewalająco, jednak w tym jednym wypadku, to ma najmniejsze znaczenie! Butelka jest bardzo prosta i dobrze układa się w dłoni. Jednak produkt ten ze względu na bardzo rzadką konsystencję, według mnie powinien posiadać tzw. korek niekapek, abyśmy mogły nabrać odpowiednią ilość oliwki.


Jedna buteleczka oliwki Isana wystarczy mi na tydzień. Jest to obecnie numer jeden wśród produktów myjących do ciała. Po użyciu tej oliwki nie musimy nawilżać skóry balsamami/masłami, co jest szczególnie ważne po porannym prysznicu, kiedy zależy nam na czasie albo nie chcemy smarować się żadnymi specyfikami natłuszczającymi pod ubranie. Jest idealna do użycia po zastosowaniu peelingu. Skóra staje się wtedy delikatna, nie jest narażona na pękanie, nadmierne wysuszenie, czy jakiekolwiek podrażnienia.

24 komentarze:

  1. bardo go lubię i używam praktycznie do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używałam a szkoda, musze spróbowac.

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam go i jestem z niego bardzo zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo.. fajna alternatywa dla Niveowego z tego co piszesz, a tamten bardzo lubię. Niestety u mnie w Rossmanie nie wiedziałam go, jak wielu rzeczy które są chwalone. No cóż, może kiedyś wrzucą na sklep to na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez nie zwracalam na niego uwagi wczesniej, dopiero kiedy poznalam marke Isana skusilam sie na niego i jestem bardzo zadowolona ;) bo nivea jest duzo drozszy a tak samo wydajny

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam, ta marka mnie nie kusi...nie wiem czemu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie używałam olejku pod prysznic, a może to dobry pomysł na czas mrozów i kaloryferów.

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie miałam.
    tydzień to szybko zużywasz.

    OdpowiedzUsuń
  8. ooooo jeszcze nic nie miałam z tej firmy. To teraz pewnie w Kielcach już nic nie ma, bo wszystko wykupiłaś i dla mnie zabraknie ;P

    Ej ej, co ty zjadasz tą oliwkę, że w tydzień czasu cała Ci idzie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wypijam, codziennie do śniadania i kolacji ;) nie uzywam myjki przy myciu sie oliwka, a jest ona rzadka, wiec szybko znika z buteleczki ;)

      Usuń
  9. Baaaardzo lubię Isanę ; ))

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietny blog :))
    Olejki Isana takze moja milosc :PP
    Obserwuje i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  11. nie lubie smarowac sie oliwka, wole balsamy, chodz jak bylam w rossmanie to zwrocilam uwage na ten specyfik..

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm...brzmi interesująco..może się na niego skuszę kto wie:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Tani i jak widać bardzo fajny:) Ja ostatnio mam z tym problem więc ten byłby dla mnie idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czaje się na niego od jakiegoś czasu ale nie mogę go dostać w moim najbliższym rossmannie, trzeba będzie poszukać w innych:)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam ;DD mam tlyko jeden kosmetyk z isany jak narazie ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  16. mam ten olejek i nie mogę go uzywać, bo tak potwornie smierdzi...

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)