piątek, 25 stycznia 2013

Nawilżające i natłuszczające masło do ciała Bielenda

Hej,
dawno mnie nie było z powodu sesji, ale od dziś będę miała odrobinę więcej czasu na oglądanie nowości na Waszych blogach ;)
Na zewnątrz mróz, nasza skóra narażona jest na pękanie, suchość etc. Dlatego dzisiejszy post poświęcę na opis masła do ciała z firmy Bielenda, które przeznaczone jest do pielęgnacji skóry suchej i bardzo suchej.



Jakiś czas temu na moim blogu pojawiła się notka o masełku do ciała Bielendy o zapachu Awokado (klik), które cały czas pozostaje moim faworytem. Ten produkt dostępny jest w podobnej cenie, a więc około 10-16 zł w zależności od oferty drogerii czy hipermarketu. Ja swoje masło dostałam w prezencie świątecznym od drogerii internetowej kosmetykipolskie.

Masło to zawiera Witaminy A + E, kwasy Omega 3 + 6 oraz ekstrakt z liści oliwnych. Jest więc skarbnicą witalności dla skóry przesuszonej, a ja dokładnie takowej jestem posiadaczką. 


Jak widzimy na zdjęciu powyżej, od tego produktu powinnyśmy wiele oczekiwać ;) A jak sprawdziło się to masełko u mnie?

+ konsystencja, nie za gęsta nie za rzadka, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze
+ bardzo dobrze się wchłania nie pozostawiając lepkiej warstwy
+ wydajne
+ dostępne w każdej drogerii, supermarkecie, a nawet w osiedlowych sklepach
+ nawilża, napina skórę

- zapach według mnie nie należy do najprzyjemniejszych, jak na przykład w wersji z awokado czy granatem, ale jest znośny, bo najważniejsze jest działanie


Używałyście serii z czarną oliwką z Bielendy? ;)

17 komentarzy:

  1. nie uzywalam ale mam zamiar wyprobowac cos innego niz body shop.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam ale skusiłaś mnie więc koniecznie musze kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie używałam i nawet miałabym ochotę zacząć ale kurde taka leniwa jestem jeżeli chodzi o wszelkie balsamy, że masakra :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też byłam leniwa, ale wtedy moja skóra się buntowała i jednak przymusiłam się do systematyczności ;)

      Usuń
  4. Nie próbowałam, ale jak z oliwkami biorę w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie kuś mnie nawet, musze stare zużyć ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też tak mówie przed kupnem każdego następnego masła albo balsamu i zawsze tłumaczę sobie, że lepiej mieć zapas ;)

      Usuń
  6. Nie używałam, ale i chyba nie odważę się użyć. Seria avocado wyrządziła mi niemałe szkody :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam oliwkowe masło z Palomy i jestem bardzo zadowolona, zapach zwala z nog :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam, ale może spróbuję niedługo czegoś podobnego. Potrzeba mi mocnego nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam szczerze, że mnie się najlepiej używa balsamów w sprayu, bo jestem zbyt leniwa na paćkanie się :P

    OdpowiedzUsuń
  10. OO tak babcie zawsze wiedza co i jak ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tej serii miałam dwufazę, nie wiedziałam że jest też masło

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)