niedziela, 27 stycznia 2013

Rozświetlający róż do policzków Paese no 26

Dawno na blogu nie pojawiały się posty dotyczące kolorówki - pora nadrobić zaległości. Na tapetę weźmiemy rozświetlający róż do policzków firmy Paese. 


Ja posiadam odcień numer 26, jest on dla mojej bladej cery ciut za ciemny, ale i tak go używam. Ale nie jako różu, a bronzera i tak właśnie określam ten produkt. Wystarczy nałożyć go odrobinę, albo przed nałożeniem delikatnie strzepnąć na ręce jego nadmiar z pędzla. Jeszcze nie tak dawno nie używałam żadnego różu etc. w celu podkreślenia policzków / konturowania twarzy. Było to błędem, bo takie kosmetyki dodają nam świeżości. Kiedy jesteśmy zmęczone po całym dniu, wystarczy nałożyć róż, a odzyskamy trochę blasku ;)


Bronzer Paese jest zamknięty w plastikowym, niezbyt trwałym na ekstremalne stosowanie pojemniczku. Przy aplikacji większym pędzlem osypuje się, kruszy, co nie jest komfortowe podczas jego nakładania. Ma połyskujące drobinki, które nie każda z nas lubi, choć mnie osobiście one odpowiadają, sprawiają że wyglądamy naprawdę świeżo. Z szerokiej gamy kolorów bez problemu możemy wybrać odcień odpowiedni dla siebie. Cena jest w przystępna: 12-20 zł.

zdjęcie rozświetlacza na policzku, gdzie widać połyskujące drobinki

Jego trwałość jest całkiem niezła, w ciągu dnia staje się tylko troszkę bardziej matowy - biorę pod uwagę fakt kontaktu polików z ręką, czy szalikiem w porze zimowej, dlatego jestem w stanie mu to wybaczyć ;) Zapach jest delikatny i przyjemny.

wybaczcie brwi, ale doprowadzam je do stanu używalności ;)

Jestem z niego naprawdę zadowolona, ale następnym razem zainwestuję w róż bardziej matowy i naturalny, niż taki o satynowym efekcie. A tego produktu dalej używać będę jako bronzerk.

A Wy używałyście kosmetyków firmy Paese, a w szczególności tego cacka do polików?

24 komentarze:

  1. Zawsze mijam to stoisko w Galerii, ale chyba tam poszukam tego różu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o róże z tej firmy mam dwa -rozswietlający i matowy. Z tego drugiego jestem bardzo zadowolona, juz dotknęlam dna... Natomiast rozswietlający raczej u mnie sie nie sprawdził bo mam tlustą cerę .
    Co do innych produktów Paese kupiłam w tym miesiącu cienie do powiek które jak na razie testuje ale jestem nimi zachwycona juz po kilku makijazach akurat u mnie sie sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieni jeszcze nie miałam z tej firmy... jeszcze ;D wszystko przede mną ;)

      Usuń
  3. uzywam teraz rozswietlacza z Sephory a jak nie mam go pod reka to zwyczajny cien polyskliwy sie nadaje.
    Swietny jest ten Paese.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, od kogos juz slyszalam, że cien moze sie swietnie sprawdzic, a akurat mam jeden delikatny lekka rozowo-perlowy ;)

      Usuń
  4. Ale jesteś urocza :D ja teraz staram się wyważyć ilość różu, który nakładam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      chociaż czasem wieksza ilosc różu na niektorych kobietkach wyglada dobrze ;) trzeba mieć odpowiedni typ urody i odcień cery :)

      Usuń
  5. Ładny róż, podoba mi się ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic nie miałam z tej firmy, ale róż prezentuje się bardzo fajnie:) Mam rozświetlający bodajże z Astor, ale nie jestem z niego zadowolona:( Albo mam kiepską wprawę w nakładaniu jego:) Bo matowy mam z Avon i jakoś nie mam z nim problemu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Astrra tez mam roz w 3 odcieniach, ale tez z drobinkami ;)

      Usuń
  7. ale piękny :) mi się bardzo podoba taki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie słyszałam o tej firmie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja usłyszałam o Paese jakis rok temu od koleżanki blogerki ;) mieli wtedy promocje kosmetyki za darmo, gdzie za 22 zł jako koszt przesylki dostawałyśmy 6 pełnowymiarowych produktów ;)

      Usuń
  9. Mam matowy róż tej firmy i bardzo się lubimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podoba mi sie ten róz;) bardzo ładnie wyglada na twarzy;)

    OdpowiedzUsuń
  11. musisz częściej pokazywać swoją buźkę! Brwi odrosły i już jest całkowicie pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Więcej rozświetlacza niż różu widzę:P

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajny;)
    choć ja wolę te bardziej matowe
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo tych drobinek ;) Ja mam od nich bronzer, bardzo fajny ;) Z róży wolę matowe, lub z delikatnymi drobinkami, chociaż jak tutaj nałożyłaś go niewiele, to fajnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojjj przyniosę Ci ją i sama się przekonasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja od nich mam tylko lakier i jest okropny. Tylko nie wiem, czy takie właśnie są, czy może ja mam wadliwą sztukę..

    OdpowiedzUsuń
  17. fajnie wyglada, daje taki promienny look :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No ja właśnie też wolę matowe róże do powiek :), dodatkowo baza pod makijaz jaką kupiłam przedwczoraj też ma jasnoróżany matowy odcień i z moim różem idealnie się komponuje ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)