piątek, 1 lutego 2013

Czekoladowo-pistacjowe masło do ciała Farmona

Hej, 
Są takie dni, że nie dość, że człowiek nie jest zadowolony z napisanego egzaminu, wraca do domu zmarznięty i przemoczony, ba ochlapany przez autobus, to jeszcze wszystko go dobija. Wtedy zestaw do ciała czekoladowy z Farmony jest moim idealnym i sprawdzonym sposobem na relaks i na poprawę humoru. Jakiś czas temu pisałam Wam o pysznościach, które towarzyszą mi pod prysznicem, a mianowicie o żelu czekoladowo-pistacjowym (klik). Dziś mam dla Was jego uzupełnienie, czyli masło do ciała.


Uwielbiam pistacje i uwielbiam czekoladę... już sam zapach doprowadza mnie do tzw. ślinotoku ;) rozwiązaniem dla takich łasuchów, jak ja jest seria sweet secret czekoladowe delicje ;) Plastikowe, zakręcane, masywne opakowanie zawiera 225 ml produktu i swoim wyglądem aż kusi! 

 

+ po otwarciu zapach masła rozpieszcza nas do granic możliwości - jest mocno czekoladowy, ale nie mdły, który dość długo utrzymuje się na skórze
+ masełko nie zostawia śladu na ubraniach
+ bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu
+ nawilża moją bardzo suchą skórę
+ jest bardzo wydajne, ma konsystencję budyniową

Minusów nie zauważyłam!


Produkt dostępny jest praktycznie wszędzie - w hipermarketach, osiedlowych sklepikach i drogeriach oraz w sklepach internetowych. Jego cena wynosi około 10-18 zł (są dość spore rozbieżności). Myślę, że te z Was, które jeszcze nie miały tego masełka albo te, które wahały się nad jego zakupem, w końcu skuszą się i będą korzystać z niego z taką przyjemnością, jak ja ;)

Lubicie kosmetyki, które przez swój przepiękny zapach najchętniej by się zjadło? Albo co gorsza pogryzło by się swoją wysmarowaną nimi rękę (albo inną część ciała, jak kto woli) w celu spróbowania? ;D


19 komentarzy:

  1. Miałam próbkę tego masła - pachnie obłędnie i to strasznie długo! :)
    Jak troszkę uszczuplę moją kolekcję kosmetyków(!) to na pewno skuszę się na jakieś farmonowe masło, mimo iż za masłami ogólnie nie przepadam (wolę balsamy) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pistacji nie znoszę, ale czekoladę uwielbiam, dlatego myślę, że przy najbliższej okazji zaopatrzę się w to masło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze powiedziawszy pistacji tutaj ani nie widać ani nie czuć ;) są zdecydowanie zdominowane przez czekoladę ;)

      Usuń
  3. mniam fajne to jest :) i ta czekolada

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam to masełko :)
    zapach jest obłędny i do tego długo się utrzymuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam z tej serii kawowe ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. masła jeszcze nie miałam ale , żel pod prysznic z tej serii b.lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowne mają te masła ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie się wysmarowałam tym cudeńkiem!
    Uwielbiam to masełkoo :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam pozostałości balsamu trufle-migdały i podoba mi się to, że zapach długo utrzymuje się na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. lubie te produkty, chociaz najnowsza wersja kawowa jest obledna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda jak pyszny budyń czekoladowy^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmmm już sobei wyobrażam jak cudnie musi pachnieć <3

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię jadalne zapachy, ale ten mi się coś nie podobał
    mało czekoladowy ;))
    miałam żel i masło.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry kosmetyk to poprawiacz nastroju;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)