poniedziałek, 18 lutego 2013

Henna treatment Wax - natural classic

Dziś pora na produkt kultowy, znany na pewno przez 99% blogerek, mowa o masce na włosy - Henna treatment Wax.

Jest to kosmetyk do pielęgnacji włosów, który odkryłam jakieś 4 lata temu. Od tej pory mam go obowiązkowo w mojej łazience. Kiedyś dla odmiany zakupiłam Wax aloesowy, niestety moje włosy nie polubiły go i szybko domagały się wersji klasycznej.


Henna Wax jest odżywką, która ma konsystencję dość rzadką, co sprawia, że dobrze się rozprowadza, ale nie spływa z naszych włosów. Zapach jest delikatny i przyjemny a barwa - biała / lekko perłowa. Co prawda produkt zawiera SLS i parabeny, co może niektóre osoby uczulać. Koszt to około 10-15 zł na allegro, a w aptekach troszkę drożej.
Co najważniejsze - większości pań henna kojarzy się z produktem do farbowania włosów. Natomiast ta odżywka nie powoduje żadnych efektów kolorystycznych na naszych czuprynach, także możemy używać jej bez obaw.


Jak stosujemy maskę? Nakładamy ją na umyte i osuszone włosy oraz na skalp. Producent umieszcza na opakowaniu informację o tym, że możemy nałożyć na włosy gorący ręcznik i trzymać go przez 15-30 minut. Znam osoby, które wytrzymują nawet do godziny. Ja osobiście wolę drugi sposób, czyli nałożenie produktu w trakcie kąpieli, kiedy to para go aktywuje. Po spłukaniu maski moje włoski są delikatne i bardzo miękkie w dotyku. Nie puszą się, nie plączą i nie są obciążone! Produkt jest według mnie przeznaczony do każdego rodzaju włosów i żadnym nie powinien wyrządzić krzywdy - a wręcz przeciwnie.

Co sądzicie o tym produkcie?

22 komentarze:

  1. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować masek do włosów firmy WAX, ale mam to w planach... ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. znam ta maskę, ale jeszcze jej nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. znam, miałam dawno, aczkolwiek teraz, gdy patrzę na jej skład mówię stanowcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już o tej masce i to same pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak na razie użyłam jej 3 razy i..jest spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo bardzo dawno podbierałam mamię tą maskę(wtedy nie wiedziałam co to SLS)ale jakoś mi nie zaszkodziła, a potem odkryłam Biovax :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo nie słyszałam o tej masce:P
    Hehe oooooooo to koniecznie zmalowywuj cuda jak Ci przyjdą te paletki :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno zmaluję! ale będę się na nie patrzeć przez pół dnia, jak już wpadną w moje ręce ;D

      Usuń
  8. słyszałam o niej ale jeszcze nie mam w swych zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pędzi do mnie paczka z woskiem WAX, ciekawa jestem jakie będą u mnie efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę się rozejrzeć za taką maseczką - moje włosy puszą się z natury, więc jeśli ten dodatkowo tego nie czyni - wart jest mojej uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy ten sam problem ;D ale po WAXie puszenie jest naprawde wyeliminowane ;)

      Usuń
    2. Tym bardziej muszę go znaleźć i zostać jego właścicielka;D

      Usuń
  11. A ja ją mam i mi strasznie plącze włosy ;( Nie wiem dlaczego, tyle osób ją chwali :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo Ty Iv zawsze masz inaczej niż wszyscy ;D

      Usuń
    2. bo ja jestem wyjątkowa :P

      Usuń
  12. Super, muszę spróbować bo przy mojej długości włosów jest już problem.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja przyznam ,ze nigdy w życiu nawet o takiej masce nie słyszałam;d

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszce nie mialam oakzji jej uzywac ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. moja siostra jej używała i była zadowolona. ja obecnie stosuję joannę. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mialam ta maske, i stala sobie po otwarciu przez 3 miechy w kącie i sie zepsula... ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja używałam i używam tylko wax L'biotici, był pierwszym jakiego używałam i się go trzymam od kilku lat, zmieniając tylko wersję :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)