niedziela, 7 lipca 2013

Mleczko oczyszczające Perfecty Beauty by Farmona

Witam Was kochane po dość długiej nieobecności :)
Dziś mam dla Was recenzję produktu, do którego nie jestem w 100% przekonana - a dlaczego? - o tym dalej.



Mleczko Perfect Beauty jest przeznaczone do oczyszczania zarówno twarzy, szyi jak i dekoltu. Opakowanie zawierające200 ml możemy kupić w drogerii za około 10-15 zł. Jest ono plastikowe, bardzo dobrze wyprofilowane i ma bardzo przyjemną dla oka kolorystykę. Jednak ma bardzo duży dla mnie - i nie tylko dla mnie - minus, a jest nim aplikator.


Dozowanie tego mleczka na wacik jest prawdziwym koszmarem! Otwór jest zbyt duży, przez co możemy wylać zbyt wiele produktu. Do tego mleczko zbiera się w wycięciach więc albo wytrzemy je wacikiem, albo będziemy miały brudną butelkę i zmarnujemy trochę produktu. Dlatego ja, żeby się nie denerwować przelałam je do szklanego dozownika z pompką kupionego w Ikei :)


Co do samego działania produktu - sprawdza się on naprawdę świetnie. Genialnie usuwa makijaż bez uporczywego tarcia. Nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienień i wysuszenia okolic oczu. Po jego zastosowaniu skóra nie lepi się. Nie pozostawia także tłustego filmu, czego większość z nas bardzo nie lubi.


Niestety w składzie już na drugim miejscu widzimy parafinę. Jeśli ktoś używa tego mleczka do oczyszczania całej twarzy i ma problematyczną cerę, może spodziewać się zapchania porów. Ja używam go głównie do zmywania makijażu oczu, a jeśli nawet zdarzy mi się oczyszczać nim buzię, to i tak zaraz po tym przemywam ją żelem i wodą.


Z produktu jestem zadowolona, ale czy kupię go ponownie... nie, ponieważ od jakiegoś czasu unikam kosmetyków pielęgnacyjnych z parafiną w składzie.
Znacie mleczko oczyszczające Perfect Beauty? Lubicie? :)

18 komentarzy:

  1. moja mama go używała i bala zadowolona ;) "weź mi kup tą perfetkę jak będziesz w sklepie" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja też woli mleczka, chociaż niekoniecznie to :)

      Usuń
  2. zraziłam sie do mleczek po jednym z Biedronki, ale może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy blog, będę wpadać częściej :))
    mam konkurs więc zapraszam do wzięcia udziału :))
    +obserwuje; *

    maymiodek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. a ja jeszcze rok temu używałam tylko mleczek :)

      Usuń
  5. Nie znam, ale ostatnio rzadko używam mleczka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam i po Twojej recenzji pewnie nie poznam :P
    Ale pomysł z przelaniem miałaś świetny!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie lubię mleczek ponieważ mam po nich wrażenie źle zmytego makijażu

    OdpowiedzUsuń
  8. ja i tak zawsze po z myciu makijażu mleczkiem stosuje żel ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam go, znam i podobnie jak Ty nie jestem z niego do końca zadowolona. To mleczko jest jakieś takie zbyt wodniste i wszędzie go pełno przy wylewaniu na wacik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. płyn micelarny zbyt mokry, mleczko zbyt wodniste... :D uwielbiam Twoje teksty :D <#

      Usuń
  10. Oj jak z parafiną to ja go lepiej testować nie będę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za tego typu produktami. Zdecydowanie wolę chusteczki bądź płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze powiem, że jeszcze nie stosowałam tego mleczka.. Raczej też po niego nie sięgnę.

    + obserwujemy?

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta parafina mnie troszkę przeraża, ale może spróbuję :)

    P.S.
    Zmieniłam adres bloga na http://kosmetyczne-sekrety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)