środa, 24 lipca 2013

VICHY Capital Soleil - filtr 50+

Jak to śpiewał pewien Pan: "kobiety lubią brąz, a słońce o tym wie (...) i czule pieści je". Miał on rację, ponieważ każdy - nie tylko kobiety - czeka niecierpliwie na lato i pierwsze promyki słońca oraz na wysokie temperatury. Każdy chce powygrzewać kości i nabrać koloru, bo opalona skóra wygląda promienniej i zdrowiej, wyszczupla i dodaje pewności siebie. Jednak musimy pamiętać, że powinnyśmy dbać o siebie i naszych bliskich i przed wyjściem na słońce stosować różnego rodzaju filtry. Ochrona ta zależna jest od fototypu naszej cery. Ja należę do bladziochów z piegami, posiadam znamiona, które należy kontrolować, dlatego wybrałam filtr największy, czyli 50+.


W tym roku postanowiłam, że filtry zawarte w zwykłych kremach czy podkładach nie są wystarczającą ochroną w upalne, słoneczne dni. Długo rozglądałam się za odpowiednim dla mojej cery filtrem i wreszcie zdecydowałam się na Vichy Capital Soleil 50+, który jest dla mnie idealny. 


Za opakowanie zawierające 50ml produktu musimy zapłacić około 45-65 zł. Tubka jest bardzo wygodna, szczelnie zamykana, dlatego możemy ją brać ze sobą wszędzie, bo jak wiadomo filtr powinniśmy nakładać nawet kilka razy dziennie.


Ja posiadam wersję odpowiednią dla skóry suchej, ale dostępny jest także filtr do skóry tłustej o właściwościach matujących. Mieszczą się one w takim samym opakowaniu, dlatego powinnyście dobrze przeczytać opis na kartoniku przed zakupem. 


Biały krem ma konsystencję dość tłustą. Dobrze rozprowadza się na skórze i jest odpowiedni pod makijaż- podkład na niego nałożony nie waży się i nie zostawia smug. Możemy się jedynie lekko po nim świecić. Kremik jest wydajny. Ja używam go do ochrony twarzy szyi i dekoltu i muszę przyznać, że sprawdza się świetnie. Przy dłuższym przebywaniu na ostrym słońcu moja skóra nie była poparzona- słońce praktycznie jej nie opaliło, w przeciwieństwie do reszty ciała.


Jest to kosmetyk, który będzie gościł w mojej kosmetyczce nie tylko tego lata, ale przyszłego także. Zimą jednak postawię na troszkę słabszą ochronę. 
A Wy używacie kremów z filtrem? Chronicie swoje buźki?

13 komentarzy:

  1. Idealny dla mojego Juniorka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używam filtrów może to i błąd ale jakoś tak wyszło

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja rzadko używam tak wysokich filtrów, zazwyczaj używam tych w okolicach 15-20 ;)

    Ja o tym wiem, że ty kochasz te maselka ;) A ja kocham obydwa zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dla nie za wysoki filtr. Ja mam z lirene 30 ale chyba mogłam kupic 15 bo ostatnio sie opalałam i nic praktycznie mnie nie chwyciło:)) teraz szukam dobrego przyśpieszacza bo w weekend ma byc piekne słoneczko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do twarz zazwyczaj uzywam 15.

    Obserwuję :).

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używam żadnych filtrów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tylko latem kremy z filtrem uzywam :) hmm dosc drogi jest :<

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja tam nie musze uzywac, wystarczy 6 :)
    Ciekawe i przydatne recenzje :)
    Follow?
    Fashionlikealife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja z tej firmy jeszcze nic nie stosowałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam kremy z minimalnym filtrem lub czasami całkowicie bez :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszyscy go sobie chwalą, więc może w przyszłym roku i ja się na niego skuszę... ;) W to lato używam naprzemiennie filtry z La Roche Posay i Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię ten krem, a jeszcze do tego lirene dla dzieci z spf 25! :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)