środa, 7 sierpnia 2013

Puder brązujący Rimmel Match Perfection 001

Kilka miesięcy temu kupiłam w Rossmannie puder brązujący z Rimmela z serii Match Perfection. Jest to odcień 001 light. W promocji -40% zapłaciłam za niego około 17 zł.


15 gram produktu zamknięte jest w plastikowym pudełeczku, które niestety nie jest przemyślane. Gdybym nosiła je w kosmetyczce, po prostu z łatwością by się otworzyło. Do tego nie jest ono zbyt trwałe.


Puder brązujący Rimmel nadaje się do użytku przez 30 miesięcy od otwarcia. Jest on połączeniem 2 odcieni brązu i niebieskiego środka, który ma podobno przedłużać jego trwałość na naszej skórze.


Zawiera on delikatne drobinki, które połyskują w słońcu. Kolor 001 light jest idealny dla bladziochów... można nim także spokojnie podkreślić opalony dekolt.
Nałożony na podkład nie zachwyca trwałością, ponieważ po 4-5 godzinach jest prawie niezauważalny. Kolejnym jego minusem jest to, że strasznie pyli się podczas nakładania pędzlem, przez co marnuje się sporo produktu. 


Szczerze powiedziawszy mało go używam. Dobrze, że nie kupiłam go w regularnej cenie. A Wy znacie pudry brązujące Rimmel? Może u Was się sprawdziły?

28 komentarzy:

  1. jestem bladziochem, ładny ten puder.

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie wygląda choć raczej jak rozświetlacz:P ja lubie essence i w7 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego kiedy go używam nie potrzebuję już rozświetlacza :)

      Usuń
  3. Ja mam ciemną karnację, nie potrzebuję takiego pudru :P

    OdpowiedzUsuń
  4. A fajnie prezentuje się....szkoda, że taka mizerna trwałość:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam bronzer z Asotra i zaczął mi pasować dopiero po tym jak kupiłam do niego porządny pędzel z Hakuro. Teraz pięknie konturuje i używam go z wielką chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj używałam Hakuro i elfa... pyli się tak samo ;/

      Usuń
  6. nie używam takich rzeczy niestety ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie za dużo połysku;) wolę zupełnie matowe brązery;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam go :)
    Mam z "Burżua" i jestem zadowolona :)
    to niebieskie coś niby przedłużajace wygląda śmiesznie :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się wcześniej zastanawiałam po co ten niebieski punkt :)

      Usuń
  9. nie znam go, ale na lato lubię taki delikatny połysk:) tylko kolor dla mnie musiałby być trochę ciemniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie delikatne drobinki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc ten puder mógłby się okazać dla Ciebie idealny :)

      Usuń
  11. w sumie to chyba nawet nigdy nie miałam kosmetyków z rimella.. no chyba że tusz do rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się ciekawy ;> Mam bronzer od rimmela i jestem zachwycona :D Pozdrawiam, Dominika♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nigdy nie miałam kosmetyków z rimella.

    Genialny blog! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używam pudrów brązujących - coś mi się wydaje, żebym sobie narobiła takim czymś nieestetyczne plamy ;)
    Mam puder z Rimmela i też ma takie nieprzemyślane opakowanie. Do tej pory jeszcze mi nie upadło, ale już wyobrażam sobie co by się z nim stało...

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, ja baaaardzo sporadycznie używam...
    Pozdrawiam!:D

    OdpowiedzUsuń
  16. teraz wogóle odpuściłam sobie pudry :D

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam ale mnie kusił - natomiast teraz już nie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten środek zadziwia :P Ładny kolorek, ale szkoda, że tak kiepsko się trzyma. Ja mam z tej serii róż i mam nadzieję, że lepiej się sprawdzi :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Z Rimel nie miałam.Teraz używam PAESE i bardzo mi odpowiada,
    czasem sięgam po kulki brązujące Avon .





    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)