niedziela, 29 września 2013

Ideal cover make up Kobo

Witam Was :)

znacie markę Kobo? Ja jeszcze rok temu nie miałam żadnego kosmetyku z ich palety, ale postanowiłam to zmienić. Kupiłam, testowałam i mogę napisać Wam recenzję :) na tapecie będzie dziś Ideal Cover Make Up.


Kupiłam ten produkt z drogerii Natura w promocyjnej cenie 10 zł. Odkręcane, plastikowe opakowanie zawiera 23 g więc nie jest to droga inwestycja.

Wybrałam dla siebie odcień 402 Nude Beige. 


Po przyjściu do domu zanurzyłam, a raczej chciałam zanurzyć palce w podkładzie, ale jakie było moje zdziwienie, kiedy podkład okazał się być twardy jak skała :D podkład kojarzymy z czymś lekkim, płynnym, co możemy nałożyć na całą twarz bez męczarni gąbką, palcami, pędzlem etc. 

Ten podkład najlepiej nakładać palcami, ponieważ pod wpływem ciepła robi się on bardziej plastyczny. Ja osobiście nie próbowałam aplikować go na całą twarz - znalazłam dla niego lepsze zastosowanie! Sprawdza się świetnie w roli korektora. Ideal cover - nazwa mówi sama za siebie - świetnie zakrywa niedoskonałości. Ja nie mam większych problemów ze skórą, dlatego mogłabym go używać do końca życia, a i tak zostałaby mi reszta :)

Próbowałam zakrywać nim także popękane naczynka w okolicy nosa. Niestety skóra musi być bardzo wypielęgnowana przed jego użyciem, ponieważ podkreśli nam wszystkie suche skórki.

Kobo Ideal Cover Make Up nadaje się do użycia zarówno przed jak i po aplikacji typowego podkładu.


Znacie ten produkt? Jakie są Wasze wrażenia na jego temat?

25 komentarzy:

  1. nigdy nic z kobo nie mialam
    nawet jak bylam w pl jakos nic mnie od nich nie zainteresowalo na tyle zeby kupic
    x x x

    OdpowiedzUsuń
  2. A to nie jest czasem ten podkład, który w ciemniejszych odcieniach może być wykorzystany do konturowania (tak jak baza Chanel)? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam, ale za 10zł też bym go kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy, musze wyprobowac
    Kisses
    Aga

    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  5. lubie kobo ma faje sypkie cienie ,a muszę się skusić na ten korektor

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam styczności z tym produktem, ale Kobo lubię za cienie, ostatnio najczęściej goszczą na moich powiekach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bym go używała jako korektora :P

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam ale słyszałam ze ta wersja ciemna jest dobra jako bronzer do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wypróbowałabym go ale nie wiem czy sie sprawdzi na mojej suchej skórze

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam w dwóch odcieniach, jako korektor ekstra, kilka razy użyłam głownie na większe wyjścia jako podkład i efekt super, ładnie wtopił się w skórę i trzymał się bardzo długo a jednocześnie nie powodował efektu maski,kiedyś go jeszcze kupię

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje sie caaaałkiem konkretny, aczkolwiek nigdy go nie mialam :) recenzja jednak zacheca ;) Pozdrawiam, zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. KOBO mi znane, aczkolwiek nie ten produkt :))

    OdpowiedzUsuń
  13. cena jak najbardziej zachęca do zakupu;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda całkiem fajnie, obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda ciekawie, szkoda tylko, że podkreśla suche skórki

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawy produkt, nie spodziewałabym się podkładu w takiej formie. Szkoda tylko, że podkreśla suche skórki

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam ;) Szkoda, że podkreśla suche skórki ;) Mimo wszystko bardzo ciekawy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też musiałabym bliżej poznać produkty Kobo, bo miałam tylko kilka.
    Ciekawy ten puder, fajnie że sprawdza się jako korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cały czas się nad nim pochylam przy ich szafie, ale boję się tej konsystencji. Jednak przekonała mnie informacja, że jest bardzo kryjący - tego mi trzeba na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety,nie miałam jeszcze okazji używać tego produktu,choć kosmetyki KOBO znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam ale wygląda ciekawie a ja uwielbiam tego rodzaju kosmetyki :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziś nałożyłam go na ryjek, żeby zamaskować co nieco ;P I pięknie się spisał, chyba się z nim przeproszę ;P

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)