wtorek, 2 września 2014

Rosyjskie kosmetyki, czyli genialne produkty w niskich cenach

Hej,

dziś pokazuję Wam zdjęcia rosyjskich kosmetyków do pielęgnacji ciała i twarzy, które genialnie się u mnie sprawdziły w okresie letnim.  Są to produkty tanie, bardzo wydajne o świetnej jakości.


Na powyższym zdjęciu znajduje się peeling, którego recenzję znajdziecie u mnie na blogu (klik). Oprócz niego przez lato używałam także kremu do twarzy oraz kremu do rąk, których recenzja pojawi się na blogu w najbliższym czasie.
Na drugim zdjęciu z kolei znajdują się kosmetyki, które zamówiłam stosunkowo niedawno, jednak zdążyły już podbić moje serducho. Kremy do twarzy z wyciągiem z aloesu oraz z wyciągiem z zielonej herbaty są moimi absolutnymi hitami, a kosztują niecałe 5 zł! Krem do rąk z ekstraktem z nagietka, pomarańczowe masło do ciała oraz miodowe mydło także nieźle sobie radzą...


Miałyście któryś z tych produktów? Ja swoje kosmetyki zakupiłam w sklepie Skarby Syberii, ponieważ tam są one najtańsze, z najtańszą wysyłką i ciekawymi promocjami...

15 komentarzy:

  1. Tych produktów akurat nie znam ! Czekam na recenzję;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji używać rosyjskich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na początku sceptycznie do nich podchodzilam ale teraz jestem nimi zachwycona :)

      Usuń
  3. Właśnie zużywam zapasy żeby zrobić wielkie zamówienie z takimi kosmetykami :)
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy ja wiem czy na Skarbach jest tak tanio, mój ukochany szampon kosztuje 5 zł więcej niż gdzie indziej, a ja zawsze robię duże zakupy na zaś, więc przesyłka wychodzi mi darmowo :) Chętnie bym przygarnęła parę produktów, które masz, na pewno po zużyciu zapasów się na coś skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie Ty kupujesz rosyjskie kosmetyki? :)

      Usuń
  5. chyba muszę się wreszcie skusić na zamówienie stamtąd:) zwłaszcza krem w wyciągiem zielonej herbaty mnie zaciekawił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te kremy do twarzy sa genialne, az moj krem z clinique czeka na swoja kolej bo ten chce zuzyc do ostatniej kropelki :)

      Usuń
  6. U mnie jakoś rosyjskie kosmetyki się nie sprawdzają ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja miałam tylko maseczkę z drożdżami, która miała przyspieszac porost wlosow. Tego niestety nie zauważyłam, bo nie byłam zbyt systematyczna, ale nałożona na całe włosy pięknie je wygładzała i odżywiała <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa, juz ja znam ta systematycznosc, mialam tak samo, ale juz sie nauczylam i robie wszystkie "zabiegi" automatycznie :)

      Usuń
  8. Bardzo chciałabym mieć jakiś kosmetyk rosyjski, ale na razie nie było mi to dane :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie jakoś te rosyjskie kosmetyki odpychają

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawią mnie te kosmetyki, muszę obejrzeć ich ofertę

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)