sobota, 10 października 2015

TAG: Mój zwierzęcy przyjaciel - kot Filip (dużo zdjęć)

Dziś pora na post luźniejszy, niekosmetyczny - Tag dotyczący mojego zwierzęcego przyjaciela :)


1) Jak nazywa się twój zwierzak?

Mój zwierzęcy przyjaciel nazywa się, a w sumie ma na imię Filip. Takie imię figurowało w ogłoszeniu ze schroniska i dość szybko przyzwyczaiłam się do niego. 


2) Jakie to zwierzę i jakiej jest rasy?

Jest to kocurek rasy europejskiej, po prostu dachowiec. 


3) Jak długo jest już z tobą?

Filip jest ze mną od pierwszych dni lipca 2015 r.


4) Jak znalazł się w twoim domu?

Na początku września 2013 r. mój ówczesny partner przywiózł mi małego kota, który nie wiadomo jak i kiedy wskoczył do jego auta. Nie miał co z nim zrobić, a wiedział, że ja bardzo chciałam w tamtym okresie przygarnąć jakiegoś kocurka, więc dostarczył mi go nazywając ósmym pasażerem Nostromo :) To była dla mnie cudowna niespodzianka! Kocurek Kinio był cudowny i mega mądry... był najlepszym co mogło mi się wtedy przytrafić, jednak 18 czerwca zginął. Przez tydzień płakałam dzień w dzień i stwierdziłam, że życie bez zwierzaka nie jest możliwe - w domu jest cicho, pusto, nie miałam kociego towarzysza przy porannym makijażu ani wieczorem kiedy zasypiałby obok mrucząc mi do ucha. Wiedziałam, że inne zwierze nie zastąpi mi nawet w małym stopniu Kinia, ale zapełni pustkę, dlatego zaczęłam przeglądać ogłoszenia w internecie i wybrałam najbrzydszego (tak, dobrze czytacie) kota, ponieważ pomyślałam, że nikt nie będzie chciał go przygarnąć.

Kiedy Filip trafił do mnie miał 5 tygodni i ważył tylko 30 dag! Okazało się, że został znaleziony w stanie tragicznym na jednej z kieleckich ulic. Trafił on najpierw do pani pracującej w schronisku, która zaopiekowała się nim, poddała leczeniu, a potem dostarczyła mi go do domu. Kiedy zobaczyłam tę małą puchatą kulkę z gołym brzuszkiem mieszczącą się w jednej ręce byłam troszkę przerażona, ponieważ nie wiedziałam jak ją złapać, żeby nie zrobić jej krzywdy.


5) Ile ma lat?

Według obliczeń weterynarzy obecnie Filip ma 4,5 miesiąca.


6) Co jest dziwnego w charakterze twojego zwierzaka?

Filip charakterem nie przypomina kota... on zachowuje się jak pies :) Gryzie i drapie na potęgę, kiedy słyszy, że drzwi do domu otwierają się od razu biegnie sprawdzić, kto przyszedł. Codziennie rano i wieczorem biega po domu jak szalony z napuszonym jak wiewióra ogonem i warczy, a czasem nawet wydaje z siebie odgłosy szczekania. Filip ma swoją ulubioną szeleszczącą maskotkę, którą przez pół dnia potrafi nosić w pyszczku, spać z nią etc. Kiedy ją zostawia, robi to albo na swoim miejscu do spania albo przy misce. Filip ma także swoją ulubioną owieczkę - poduszkę ze sklepu Home&You, którą liże jakby była jego kocim kumplem. Bez niej nie może odbyć się żadna wizyta u weterynarza :) 

Filip umie też aportować! Kiedy przychodzi do mnie i kładzie przede mną którąś ze swoich zabawek oznacza to tylko jedno - rzucaj kobieto, na co czekasz, mam ochotę pobawić się w psa :)

Na Filipa nie działa tak zwany sygnał stop, czyli łapanie za kark w celu uspokojenia go, ponieważ wychowywał się bez matki i bez innych kociaków, które mogłyby go nauczyć trochę pokory. Dlatego terroryzuje wszystkich w domu kiedy jest w takim ferworze, że nie można go okiełznać.

Co ciekawe, moja koleżanka ze swoim maltańczykiem odwiedza nas regularnie odkąd Filip był maleńki. Początkowo prychał na Mijo, chował się przed nią, potem jednak zaczął rozumieć, że nie jest ona taka straszna więc przy ostatniej wizycie zaczął ją gryźć, atakować łapkami i ganiać!


7) Co twoja relacja ze zwierzakiem dla ciebie znaczy?

Te relacje są dla mnie mega ważne. Jak już wspomniałam, obecnie nie wyobrażam sobie życia bez tej puchatej mruczącej kuleczki, nawet jeśli jest ona strasznie niegrzeczna i taranuje wszystko co spotka na swojej drodze, a mnie traktuje jak drapak i gryzak. 

Filip chyba wyczuwa moje słabsze dni, ponieważ kiedy jestem zdołowana błyskawicznie ląduje na moich kolanach i mruczy. Kiedy wracam do domu wiem, że ta mała istotka czeka na mnie i biegnie się przywitać - pewnie dlatego, że ma już pustą miskę, ale ja tłumaczę to sobie tęsknotą :)

Filip jest strasznym chorowitkiem, dlatego zauważając u niego jakikolwiek podejrzany objaw gnam do weterynarza jak przewrażliwiona mamuśka :) po prostu... bardzo go kocham :) 


8) Najmilsze wspomnienia związane z Twoim zwierzakiem

Najmilszym wspomnieniem związanym z Filipem jest chyba ten okres, gdy jeszcze go ze mną nie było. Codziennie zanim do mnie trafił oglądałam jego zdjęcie i wszystkim pokazywałam mówiąc "zobacz, to mój Filipek" :)


9) Jak nazywasz swojego zwierzaka?

Filip jest nazywany bardzo różnie. Mówię do niego: Filip, Felipe, Filipo, Myszko, Gremlinie, Gamoniu, Kiciusiu, Maleństwo, Gałganie, Ciuśmoku - wszystko zależy od tego czy jestem na niego zła czy akurat w danej chwili nic nie zrobił, co wyprowadziłoby mnie z równowagi :)













A Wy macie swoje zwierzaki? Chętnie o nich poczytam :)

więcej zdjęć Filipa (i nie tylko)  znajdziecie na moim instagramie @madaleine90 https://instagram.com/madaleine90/

13 komentarzy:

  1. Jeju, jakie male śliczności!
    Moje kocisko to nie da się tak przytulać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznioch ;) I piszę to z kotem na kolanach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Filip nie mógł trafić w lepsze ręce :) M.

    OdpowiedzUsuń
  4. o boziu jakie to słodkie! <3 żebym tylko mogła mieć kota... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka kochana kuleczka! :D Cudo! Po przeczytaniu opisu, przypomina mi mojego Tośka. Rozrabiaka jakich mało, ale jak takiego nie kochać?! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Filip jest słodziakiem. ja mam 4 koty w tym 3 dziewczynki, i 3 psy- wszystkie płci męskiej

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)