poniedziałek, 8 lutego 2016

Pilomax - mój ulubiony duet do codziennej pielęgnacji włosów

Pod koniec października 2015 r. brałam udział w konferencji blogerów i vlogerów Meet Beauty. Jednym ze sponsorów tego eventu była firma Pilomax, która posiadała na miejscu wydarzenia stanowisko wyposażone w urządzenie umożliwiające zbadanie skóry głowy i struktury włosa. Dodatkowo na podstawie przeprowadzonej analizy włosa, każdej osoba dobierany został szampon oraz maska do włosów. Dla mnie Panie z firmy Pilomax wybrały szampon codzienny do włosów cienkich bez objętości z serii Wax Daily oraz maskę regenerującą do włosów cienkich z aloesem.



Obydwa produkty znajdują się w poręcznych plastikowych i solidnych opakowaniach. No, może szampon mógłby być w bardziej plastycznej butelce, ponieważ przy jego wyciskaniu muszę użyć sporo siły :) Szata graficzna opakowań także jest dużym plusem, wygląda bardzo zachęcająco i dość elegancko, co dla mnie ma znaczenie, ponieważ często na zakupach wybieram produkty, które na półkach wyróżniają się stonowaniem i prostotą. 

Pojemność szamponu to 250 ml w cenie 22,50 zł, natomiast pojemność maski wynosi  480 ml i kosztuje 32 zł w sklepie internetowym marki (klik). Na pewno dostępne są w podobnych cenach w aptekach. Niestety nie są to produkty najtańsze, jednak bardzo wydajne.


Szampon jest przezroczysty, a wiemy, że takie produkty lepsze są dla naszych włosów, ponieważ nie zawierają substancji, które mogłyby włos dodatkowo obciążyć. Zawiera on w składzie wyciąg z kasztanowca, pokrzywy, pantenol oraz kolagen morski.

Szampon dobrze się pieni i bardzo przyjemnie pachnie. Podczas jego stosowania, nieważne czy w połączeniu z maską firmy Pilomax czy z odżywkami / maskami innych producentów, włosy są  bardziej sypkie i świeższe, tzn. na koniec dnia nie widać przetłuszczenia i takiego "przyklapnięcia".

A oto skład szamponu:


Maska z aloesem także przeznaczona jest do włosów cienkich. Jej zadaniem jest regeneracja, dodanie objętości, sprężystości oraz mocy i blasku naszym włosom.
 
 
Ma ona specyficzną konsystencję, która przypomina piankę do golenia w tubce, jakiej przez lata używał mój dziadek. Jest to tak miłe skojarzenie! Dodatkowo zapach - jest typowo męski - utrzymujący się na włosach przez cały dzień! 

Moje włosy bardzo szybko wchłaniają tę maskę. Po pierwszych dwóch zastosowaniach miałam co do niej mieszane uczucia, ponieważ moje włosy u nasady były ładnie wygładzone, ale nie przetłuszczone, natomiast na końcach w ciągu dnia były dość sianowate. Nie wiem, czym było to spowodowane, ponieważ po kolejnych aplikacjach tego produktu, efekt na włosach coraz bardziej mi się podobał. Nie elektryzowały się one do szalika czy kurtki, a podczas wyjścia na zewnątrz w dość wilgotny dzień nie rozdzielały się każdy w inną stronę. Owszem, było widać tworzące się loczki, ale nie był to wspomniany efekt sianowatości. Maskę tę stosuję wg zaleceń 1-2 razy w tygodniu pozostawiając na włosach na około 20-30 minut. 
 
A oto skład maski:
 
 
Na pewno szampon skończy się dużo wcześniej niż maska, dlatego sprawdzę, czy będzie ona tak samo dobrze działać w połączeniu z innymi szamponami, niż ten z Pilomaxu, który posiadam.


Po wykończeniu tych produktów na pewno do nich wrócę, mimo że jak wspomniałam wcześniej, nie są one tak tanie jak produkty do pielęgnacji włosów dostępne w drogeriach.


Znacie produkty do włosów Pilomax? Sprawdzają się u Was?

12 komentarzy:

  1. Mam trochę inny zestaw ale również jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś miałam, bardzo lubiłam produkty Pilomaxa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla samego zapachu chciałabym wypróbować tego duetu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam tej marki anie tych produktów muszę bardziej się zagłębić w ten zestaw bo bardzo mnie zainteresował ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze tych produktów ale widzę że są godne zainteresowania:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ich szampony niestety nie są dla moich włosów ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie żadne waxy niestety nigdy dobrze się nie sprawdzały

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo czytałam o tych kosmetyków bardzo różnych opinii, ale sama nie próbowałam :) Może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam wszelką 'aloesową' pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  10. thanks, napaka kawili-wiling impormasyon, maaaring maging kapaki-pakinabang para sa amin lahat

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe produkty, nie słyszałam o nich :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy wczesniej nie słyszałam o tych produktach. Z chęcią kiedyś wypróbuje, skoro tak zachwalasz. Szkoda tylko, że cena dość wysoka.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)