wtorek, 12 kwietnia 2016

Toni & Guy Glamour Serum Drops Shine & Anti-Frizz

Toni & Guy Glamour Serum Drops Shine & Anti-Frizz to produkt, który w sierpniu  dostałam od koleżanki blogerki. Nie słyszałam o nim wcześniej więc od razu zabrałam się za jego testowanie.


Odżywcze serum wygładzające i nabłyszczające włosy Toni&Guy zamknięte jest w eleganckiej, szklanej buteleczce z plastikowym dozownikiem o pojemności 30 ml. Buteleczka z kolei umieszczona jest w kartoniku. Jest to produkt wyglądający bardzo ekskluzywnie :)


Serum ma bardzo przyjemny zapach, który po aplikacji zostaje lekko wyczuwalny na włosach. Pompka jest na tyle sprawna, że dozujemy nawet najmniejszą kroplę produktu, co jest dla mnie ważne, ponieważ niektóre produkty "wylatują" z opakowania w zbyt dużej ilości i po prostu marnują się.


Ja mam włosy o długości sięgającej lekko za ramiona. Nakładam, a raczej nakładałam (ponieważ obecnie jestem po zabiegu keratynowego prostowania włosów i nie powinnam używać produktów z silikonami) na nie jedną pompkę serum od wysokości ucha aż do końcówek. Jest to u mnie bezpieczna ilość, która wyraźnie nawilża włosy i ujarzmia je, nie powodując przy tym ich obciążenia.


Serum ma zapobiegać elektryzowaniu się i puszeniu włosów nadając lśniący blask. Jak to z tym jest? Po zastosowaniu serum moje włosy rzeczywiście były wygładzone, a co za tym idzie ładnie odbijały światło. Produkt oczywiście zawiera silikony, to głównie ich zasługa :) Jednak jako posiadaczka włosów wysokoporowatych wiem, że żaden nawet najlepszy specyfik nie uchroni ich od puszenia się kiedy tylko poczują wilgoć :)


Serum tego używałam także jako zabezpieczenia skóry podczas domowego farbowania włosów. W tej roli sprawdzał się bardzo skutecznie i sprawiał, że farba źle nałożona w okolicach szyi, uszu czy czoła nie wżerała się od razu w skórę i można ją było bezpiecznie usunąć.
Serum jest szalenie wydajne, ponieważ od początku września do końca marca zużyłam go nieco więcej niż połowę opakowania.


Znacie ten produkt? Polecacie może inne produkty Toni&Guy?

3 komentarze:

  1. Moje kudły tez sie puszą przy wilgoci... Eh. Fajnie, ze ten kosmetyk przypadl Ci o gustu ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy o nim nie słyszałam.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam go, teraz zacznę używać serum z Gliss Kur'a na moje super zniszczone końcówki :D

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)