niedziela, 5 lutego 2017

MySecret Shocking lip lacquer

MySecret Shocking lip lacquer to produkty, które otrzymałam kilka miesięcy temu. Od tej pory miałam okazję testować je w różnych warunkach, w różnej kondycji moich ust i dziś jestem już w stanie na ich temat napisać Wam moją obiektywną opinię. 


Małe plastikowe opakowanie zawierające 7 ml produktu wygląda dość elegancko i kosztuje tyko 12 zł. Aplikator jest twardy - nie jest to pędzelek - i lekko zakrzywiony, tak by ułatwić nam idealne malowanie konturu ust.


Produkt dostępny jest w 11 odcieniach, jednak mnie najbardziej do gustu przypadł kolor 304 Sweet Nude.


Kolory i pigmentacja tych lakierów do ust są bardzo zadowalające. Gdybym nie wiedziała, iż są to kosmetyki marki MySecret - uznałabym, że używam drogiego, wysokopółkowego produktu.


Lakiery te lekko kleją się na ustach. Musimy uważać, żeby nie przesadzić z ich ilością, ponieważ po prostu wyleją się one poza kontur ust. Jednak tak, jak wspomniałam, przy użyciu wygodnego aplikatora możemy spokojnie obrysować precyzyjnie brzeg ust, oraz wypełnić je odpowiednią ilością produktu bez robienia sobie krzywdy. 


Lakiery schodzą z ust równomiernie i dość długo (jak na tego typu produkt) utrzymują się na nich - około 3 godzin. Dają przepiękne wykończenie. Są świetną odskocznią od tak modnych ostatnio matowych pomadek do ust.


Wśród całej kolekcji tych lakierów do ust znajdują się zarówno lakiery o jednolitym kolorze, jak i takie, które zawierają drobinki. 


Te produkty są kolejnym dowodem na to, że w kosmetyki dostępne w Drogeriach Natura, mimo swoich niskich cen, mają świetną jakość.

4 komentarze:

  1. Kolorki nie dla mnie i ja zdecydowanie podążam za trendem matowych ust :D Za błyszczykami nie przepadam. W swojej kolekcji mam tylko jeden i bardzo rzadko po niego sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie one śliczne. Muszę się wybrać do Natury :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piękne kolory :) Takie już wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)