środa, 28 czerwca 2017

Wibo Deluxe Brightener

Wibo Deluxe Brightener to nic innego jak korektor rozświetlający, który wpadł w moje ręce około roku temu i od tej pory gości w mojej kosmetyczce mimo swoich wad. 


Wibo to marka dostępna w drogeriach Rossmann, kojarząca się z tanimi ale dobrymi kosmetykami. Około roku temu podczas promocji -49% szukałam korektora pod oczy i z ciekawości sięgnęłam po ten produkt. Rozświetlający, w jasnym odcieniu (odcień jest tylko jeden), w opakowaniu zwracającym uwagę, sam wskoczył mi do koszyka.


Po dotarciu do domu przeczytałam obietnice producenta umieszczone na kartonikowym opakowaniu: wygładza zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowym, nawilża i pielęgnuje, maskuje cienie pod oczami, usuwa oznaki zmęczenia, działa łagodząco i przeciwalergicznie. Wydawać by się mogło, że to istne cudo...


Cudo zamknięte w opakowaniu z pędzelkiem, o pojemności 1,7 g w cenie regularnej 18,99 zł okazało się mieć kilka wad. Pierwszą jest opakowanie - aby wydobyć produkt z opakowania musimy przekręcać skuwkę, natomiast w ten sposób nie jesteśmy w stanie kontrolować ilości wydostającego się produktu. Drugą rzeczą, która ma związek z poprzednią i zniechęca jest słaba wydajność produktu - przy codziennym stosowaniu korektora pod oczami, opakowanie wystarczyło mi na niecałe trzy tygodnie. Jak za tę cenę, wcale nie jest to ekonomiczne. 


Trzecią wadą jest pędzelek, który jest sztywny i po kilku dniach nieużywania mimo zamknięcia, zasycha. Kolejną wadą jest fakt, że większość obietnic producenta niekoniecznie się sprawdza - przy regularnym stosowaniu przez 5 miesięcy nie zauważyłam ani rozjaśnienia cieni ani wygładzenia zmarszczek - o ja naiwna :) 


Korektor ma bardzo jasny kolor w tonacji różu więc odpowiedni będzie dla bladziochów. Jeśli osoba o ciemniejszej karnacji chciałaby użyć go do rozjaśnienia okolic oczu, wg mnie zrobiłaby nim tylko jasne plamy. Poza tym, jeśli szukacie korektora kryjącego, który zakryje wasze cienie pod oczami, to nie jest to produkt dla Was. Korektor ten daje bardzo naturalny efekt i jest komfortowy w noszeniu. Nie tworzy pod okiem skorupy i nie zbiera się w załamaniach jak inne cięższe produkty tego typu. Kiedy uczulił mnie płyn micelarny i skóra pod oczami zaczęła schodzić mi płatami, to właśnie Deluxe Brighteren wyglądał na mnie najlepiej.


Dlaczego wciąż po niego sięgam mimo kilku wad? Jestem zwolenniczką make up no make up, cenię sobie komfort noszenia kosmetyków na twarzy, lubię ich łatwą dostępność. Cenę da się przeskoczyć robiąc zapas w okresie promocji :) 


Korektor mogę więc polecić osobom młodym, zaczynającym przygodę z makijażem, którym nie zależy na zamaskowaniu cieni pod oczami i które cenią naturalność,

4 komentarze:

  1. Próbowałam tego korektora raz, czy dwa - jednakże na moje gigantyczne cienie pod oczyma zdecydowanie się nie nadaje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mam go sobie chwali, ja jeszcze nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mama podobny z loreal i z jane iredale :) Uwielbiam w tej formie :)

    _____________
    PorcelainDesire ♥
    

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe czy ma inne odcienie w żółtej tonacji :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za komentarze,
na każdy postaram się odpowiedzieć ;)